Dziennik Karoliny z polsko-niemieckiej wymiany - 2008-06-24 00:57:52
W galerii publikujemy obszerny fotoreportaż (221 zdjęć) z obozu polsko-niemieckiego, który prowadziła prof. Dominika Maj w ramach wymiany młodzieży Sławno-Rinteln. Od 14 do 21 czerwca młodzież prowadziła badania na terenie byłego obozu Stutthof. Projekt finansowo wsparło Stowarzyszenie Gmin Polskich Euroregionu Pomerania. Niżej druga i ostatnia część dziennika Karoliny Dolik. Dzień III
Dzień trzeci upłynął nam wiele spokojniej niż wcześniejszy. Drogą przez las ruszyliśmy w kierunku byłego obozu koncentracyjnego. Po dotarciu na miejsce kontynuowaliśmy pracę dotyczącą historii Stutthofu. W dwuosobowych polsko-niemieckich grupach gromadziliśmy materiały, a także odszukiwaliśmy miejsca potrzebne do prezentacji, która miała odbyć się już niebawem. Po wspólnie spędzonym przedpołudniu przyszedł czas na zajęcia praktyczne. Dzień ten w znacznym stopniu pomógł nam w integracji. Dzień IV
Minął kolejny dzień, który zaczęliśmy od wędrówki przez las do Stutthof. Dzień czwarty był z pewnością nieco stresujący dla wszystkich, ponieważ to właśnie dziś prezentowaliśmy projekty, nad którymi pracowaliśmy dwa dni. Omawianie zagadnień dotyczących byłego obozu koncentracyjnego w Sztutowie rozpoczęliśmy od tematu "powody aresztowań i grupy więźniów'', a skończyliśmy na ''Ewakuacji i Marszu Śmierci'' . Każda z grup oprowadzała nas po obozie i zapoznawała z opracowanym w języku
niemieckim tematem. Po powrocie do biura muzeum rozpoczęliśmy pracę nad aktami więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. Tym razem pracowaliśmy w grupach czteroosobowych, a naszym zadaniem było opracowanie najważniejszych wydarzeń i powodów aresztowań wybranych więźniów.
Dzień V
Dzień piąty był niestety ostatnim dniem, który spędziliśmy w obozie Stutthof. Dziś w dalszym ciągu koncentrowaliśmy się na pracy z aktami więźniów. W czteroosobowych grupach, przy pomocy plakatów, prezentowaliśmy najważniejsze fakty z pobytu aresztowanych w Stutthof. Także dziś każdy pożegnał się z obozem w indywidualnie wybrany sposób. Było więc mnóstwo kwiatów, zniczy, z pewnością refleksji poświęconych ofiarom zbrodni dokonanych w obozie.
[po powrocie do pensjonatu świętowaliśmy przy suto zastawionym stole ;) ] Dzień VI
Około godziny 12.00 dotarliśmy do Gdańska, gdzie zakwaterowani zostaliśmy w Domu Harcerza. Każdy z nas miał wolną chwilę, po czym z pomocą przewodnika zwiedzaliśmy gdańską Starówkę. Wielu z nas było pod wrażeniem cudownych budowli. Wieczorem spotkaliśmy się w sali konferencyjnej, gdzie odbyła się rozmowa z byłymi więźniami obozu koncentracyjnego Stutthof - niezwykle wzruszające i emocjonujące przeżycie.