Korespondencja Karoliny Dolik z polsko-niemieckiej wymiany - 2008-06-17 22:49:16
Dzień I
Do Gdańska dotarliśmy już o godzinie 12.15. Później godzina spędzona w autobusie i wreszcie byliśmy na miejscu - w Sztutowie. Każdy miał wolną chwilę, a po południu wybraliśmy się nad morze. Runda zapoznawcza przebiegała niezwykle przyjaźnie-wspólny spacer, rozmowy. Jednak powrót nie był już tak spokojny - tempo wyznaczyła ulewa połączona z burzą. Dzień II
Wyruszyliśmy około godziny 10.00 przez las na spotkanie z wolontariuszkami muzeum, które przedstawiły nam plan dnia. Każdy z nas musiał także opowiedzieć o swoich oczekiwaniach, obawach oraz o doświadczeniach związanych z miejscem, w którym przebywaliśmy i z projektem, który mamy realizować. Później mieliśmy wolną chwilę, żeby móc samodzielnie zapoznać się
z terenem obozu. Kiedy jednak spotkaliśmy się ponownie, zaczęliśmy zwiedzać obóz Stutthof. Wolontariuszka Anette oprowadzała nas i wyjaśniała poszczególne miejsca w muzeum. Po trzygodzinnym zwiedzaniu terenu byłego obozu koncentracyjnego rozpoczęliśmy pracę w dwuosobowych, polsko-niemieckich grupach nad zagadnieniami związanymi z obozem. Każda z grup ma za zadanie przedstawić wybrany temat i zaprezentować go, oprowadzając po obozie. Nad tym zadaniem będziemy pracowali przez następny dzień. Wieczorem po kolacji spotkaliśmy się jeszcze, by podsumować wspólnie spędzony czas. Z pewnością był to dzień pełen emocji!